Poczta   we współpracy z komputersat
Dodaj do ulubionych Startuj z nami 18 maja 2012, Piątek
RejestracjaZaloguj się
Login:
Hasło:
Przypomnij hasłoZapamiętaj mnie
Warto się zarejestrować
Polecane:
Końskim Okiem: 1,50 za godzinę postoju (16) Konin: Windą na Zatorze (13) Negocjacje z górnikami. Podejście drugie (21)
Biuro reklamy tel. 63 218 00 00
reklama@portal.lm.pl
Zgłaszanie nadużyć moderacja@portal.lm.pl
Redakcja tel. 63 218 00 54
redakcja@portal.lm.pl zobacz więcej
Reklama
Jesteś tutaj: Strona główna  strzałka  Aktualności  strzałka  Szybsza niż lew
Żródło: LM.pl

Szybsza niż lew

Dodano: 14.03.2010 13:41
Czytaj więcej na temat: wideo, video
Agnieszka Martinka ma odwagę walczyć o spełnienie swoich marzeń i robi to od lat z żelazną konsekwencją. Twierdzi, że podróżnikiem nie można zostać, trzeba się nim urodzić. Obieżyświatem została dzięki rodzicom, bo na pierwszą prawdziwą wyprawę wyruszyła w Bieszczady, a góry oglądała z perspektywy ramion ojca, który wytrwale nosił trzyletnią Agnieszkę „na barana”.

Martinka połknęła bakcyla. Swoje rodzinne Roztocze ( urodziła się w Tomaszowie Lubelskim) zjeździła wzdłuż i wszerz i zna tam każdy zakamarek. Trudno okiełznać jej osobowość, nic zatem dziwnego, że przestrzeń wypraw Agnieszki Martinki szybko przekroczyła granice Polski, nigdy nie mieszkała w hotelach, ale na łonie przyrody, blisko ludzi, w miejscach dziwnych i przez to atrakcyjnych.

Jedną ze swoich najważniejszych podróży – wyprawę rowerową wokół Jeziora Wiktorii - zaplanowała drobiazgowo, 31 grudnia 2003 roku wylądowała w Nairobi, od tego momentu praktycznie nie rozstawała się z notatnikiem, robiła zapiski, których początkowo nie zamierzała publikować. Książka „Szybsza niż lew” ujrzała światło dzienne dzięki prośbie małego ugandyjskiego chłopca, który powiedział do zaskoczonej Martinki: „Obiecaj, że napiszesz o swojej wyprawie…” Autorka stworzyła pasjonujący dziennik , w którym na pierwszy plan wysuwają się chęć podróżowania i siła pozwalająca spełniać marzenia, może właśnie dzięki tym cechom opowieść czyta się jednym tchem. Afryka widziana oczami Agnieszki Martinki jest dzika i tajemnicza, podróżniczka dzieli się z czytelnikiem swoimi opiniami i odczuciami, jest czuła na to, co ludzi łączy

Spotkanie z Agnieszką Martinką odbyło się w Domu Kultury w Golinie.

Czytaj więcej na temat: wideo, video
cornerDODAJ SWÓJ KOMENTARZ
usuń Odpowiadasz na:
max 650 znaków (0)
max 21 znaków (0)
Treść:Podpis:wyślij
* - Twój komentarz ukaże się na stronie najpóźniej 5 minut po wysłaniu formularza. Twój komentarz może zostać przeczytany przez tysiące osób. Wydawca portalu LM.pl spółka LM LOKALNE MEDIA Sp. z o.o. nie bierze odpowiedzialności za jego treść. Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i w sądach. Zgodnie z ust. 16 Regulaminu Twój komentarz może zostać opublikowany nie tylko na tej stronie, ale również w innych mediach.