Biuro reklamy tel. 63 218 00 00
reklama@portal.lm.pl
Zgłaszanie nadużyć moderacja@portal.lm.pl
Redakcja tel. 63 218 00 54
redakcja@portal.lm.pl zobacz więcej
reklama@portal.lm.pl
Zgłaszanie nadużyć moderacja@portal.lm.pl
Redakcja tel. 63 218 00 54
redakcja@portal.lm.pl zobacz więcej
Reklama
Żródło: LM.pl
- Dzisiaj 09:48Sportowy weekend (0)
- Wczoraj 10:16Trikoloaquaman nadchodzi (0)
- 14.05.12 13:01Dwie porażki, dwa zwycięstwa (0)
- 14.05.12 12:56Cierniewski pogrąża Tura (0)
- 14.05.12 12:52Marcin Steczek najlepszy (3)
- 14.05.12 12:44Czołówka wygrywa zgodnie z planem (0)
- 14.05.12 11:52Start powraca na szczyt (0)
- 14.05.12 11:49Górnik lepszy w derbach (26)
- 11.05.12 09:38Sportowy weekend (5)
- 09.05.12 11:44Konin: Sukcesy kyokushin (1)
Szybsza niż lew
Dodano: 14.03.2010 13:41
Agnieszka Martinka ma odwagę walczyć o spełnienie swoich marzeń i robi to od lat z żelazną konsekwencją. Twierdzi, że podróżnikiem nie można zostać, trzeba się nim urodzić. Obieżyświatem została dzięki rodzicom, bo na pierwszą prawdziwą wyprawę wyruszyła w Bieszczady, a góry oglądała z perspektywy ramion ojca, który wytrwale nosił trzyletnią Agnieszkę „na barana”.
Martinka połknęła bakcyla. Swoje rodzinne Roztocze ( urodziła się w Tomaszowie Lubelskim) zjeździła wzdłuż i wszerz i zna tam każdy zakamarek. Trudno okiełznać jej osobowość, nic zatem dziwnego, że przestrzeń wypraw Agnieszki Martinki szybko przekroczyła granice Polski, nigdy nie mieszkała w hotelach, ale na łonie przyrody, blisko ludzi, w miejscach dziwnych i przez to atrakcyjnych.
Jedną ze swoich najważniejszych podróży – wyprawę rowerową wokół Jeziora Wiktorii - zaplanowała drobiazgowo, 31 grudnia 2003 roku wylądowała w Nairobi, od tego momentu praktycznie nie rozstawała się z notatnikiem, robiła zapiski, których początkowo nie zamierzała publikować. Książka „Szybsza niż lew” ujrzała światło dzienne dzięki prośbie małego ugandyjskiego chłopca, który powiedział do zaskoczonej Martinki: „Obiecaj, że napiszesz o swojej wyprawie…” Autorka stworzyła pasjonujący dziennik , w którym na pierwszy plan wysuwają się chęć podróżowania i siła pozwalająca spełniać marzenia, może właśnie dzięki tym cechom opowieść czyta się jednym tchem. Afryka widziana oczami Agnieszki Martinki jest dzika i tajemnicza, podróżniczka dzieli się z czytelnikiem swoimi opiniami i odczuciami, jest czuła na to, co ludzi łączy
Spotkanie z Agnieszką Martinką odbyło się w Domu Kultury w Golinie.
Martinka połknęła bakcyla. Swoje rodzinne Roztocze ( urodziła się w Tomaszowie Lubelskim) zjeździła wzdłuż i wszerz i zna tam każdy zakamarek. Trudno okiełznać jej osobowość, nic zatem dziwnego, że przestrzeń wypraw Agnieszki Martinki szybko przekroczyła granice Polski, nigdy nie mieszkała w hotelach, ale na łonie przyrody, blisko ludzi, w miejscach dziwnych i przez to atrakcyjnych.
Jedną ze swoich najważniejszych podróży – wyprawę rowerową wokół Jeziora Wiktorii - zaplanowała drobiazgowo, 31 grudnia 2003 roku wylądowała w Nairobi, od tego momentu praktycznie nie rozstawała się z notatnikiem, robiła zapiski, których początkowo nie zamierzała publikować. Książka „Szybsza niż lew” ujrzała światło dzienne dzięki prośbie małego ugandyjskiego chłopca, który powiedział do zaskoczonej Martinki: „Obiecaj, że napiszesz o swojej wyprawie…” Autorka stworzyła pasjonujący dziennik , w którym na pierwszy plan wysuwają się chęć podróżowania i siła pozwalająca spełniać marzenia, może właśnie dzięki tym cechom opowieść czyta się jednym tchem. Afryka widziana oczami Agnieszki Martinki jest dzika i tajemnicza, podróżniczka dzieli się z czytelnikiem swoimi opiniami i odczuciami, jest czuła na to, co ludzi łączy
Spotkanie z Agnieszką Martinką odbyło się w Domu Kultury w Golinie.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Odpowiadasz na:max 650 znaków (0)
max 21 znaków (0)
Treść:Podpis:
* - Twój komentarz ukaże się na stronie najpóźniej 5 minut po wysłaniu formularza. Twój komentarz może zostać przeczytany przez tysiące osób. Wydawca portalu LM.pl spółka LM LOKALNE MEDIA Sp. z o.o. nie bierze odpowiedzialności za jego treść. Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i w sądach. Zgodnie z ust. 16 Regulaminu Twój komentarz może zostać opublikowany nie tylko na tej stronie, ale również w innych mediach.










